
Małgorzata, 61 lat
Zweryfikowany zakup
„Szczerze myślałam, że z podkładem już koniec. W wieku 61 lat wszystko, czego próbowałam, po godzinie osiadało w zmarszczkach mimicznych, a do obiadu robiło się pomarańczowe. Pogodziłam się z kremem koloryzującym. Wtedy córka kupiła mi ten podkład na urodziny. Popłakałam się, gdy spojrzałam w lustro. Moja skóra wyglądała jak MOJA skóra, tylko gładsza, bardziej jednolita i promienna. Żadnych podkreślonych zmarszczek. Nic pomarańczowego. Żadnej maski. Mam 61 lat i znów uwielbiam nosić podkład.”























